Rss

Archives for : Czerwiec2013

Cypr – Larnaka – Czerwiec 2013

Witam wszystkich, od jakiegoś czasu nic specjalnego się nie działo, a tu nagle kumulacja: piknik nurkowy, wyjazd do Chorwacji na weekend majowy HVAR, zalany park „Grüner See” w Austrii i jeden z najlepszych wraków świata „Zenobia” na Cyprze.

CYPR

Dzień pierwszy:

Przed Zenobią wykonaliśmy 2 płytsze nurkowania w okolicach Ayia Napa, podczas pierwszego podziwialiśmy trawę morską i ścianki, drugie zaś odbywało się w jaskiniach i tunelach zakończone wyjściem z wąskiego korytarza. Przeciskanie się przez wąsie szczeliny oraz niskie korytarze ozdobione grą świateł i cieni dawało olbrzymią frajdę, każdy wyszedł z bananem na twarzy, który utrzymał się dzięki przepysznym kanapkom poleconym przez naszego przewodnika Jonatana.

Dzień drugi:

ZENOBIA – (wrak) wybudowany w Szwecji (1979), który zatonął w dziewiczym rejsie (1980) oczekując na wejście do portu w Larnace. Ponoć zawiodły komputery odpowiedzialne za balastowanie.  Prom długości 178 m podczas zatonięcia miał na swoim pokładzie towar o wartości 200 mln $ i co najlepsze nikt nie zginął. Spoczywa na głębokości 42 metrów na lewej stronie. Według The TIMES jest on jedną z 10 najlepszych miejscówek do nurkowania na świecie.

W wyprawie uczestniczyło 3 klubowiczów Kazek, Czapa i Misiek. Na pierwszym nurze zeszliśmy na dziób i przepłynęliśmy nad restauracją do której można było zaglądać przez wybite bulaje, później nad mostkiem i po około 30 minutach wynurzenie. Drugi nurek po godzinnej przerwie zakrapianej świeżymi owocami, kanapkami i herbatnikami (jeden z nas zjadł je wszystkie) nadszedł czas na kolejne zejście pod wodę. Popłynęliśmy tym razem na rufę, dwoje z nas „bardziej doświadczonych” zeszło na prawą śrubę następnie na około 30 metrze przepłynęliśmy szczeliną w opuszczanej platformie rozładunkowej i podziwiając porozrzucane TIR’y na dnie dotarliśmy do prawego komina. Prom leży na boku więc wszystkie puste przestrzenie w lewej stronie komina wypełnione były powietrzem wydychanym przez nurków i można się było w nich wynurzyć (czad). Otarliśmy się o granice nurkowania dekompresyjnego i po przystanku higienicznym na 5 metrach wyjście na łódkę. Niestety nie udało nam się  spenetrować wnętrza wraku, gdyż centrum nurkowe pozwala na to dopiero za trzecim nurkowaniem. Zenobia jest olbrzymia, divemaster który nas prowadził powiedział, że za każdym razem odkrywa coś nowego a schodził na nią ponad 300 razy. Więc jest co oglądać ;) u mnie trafiła na listę „Must See Again” i już planujemy kolejną wyprawę na Cypr.

Poniżej kilka fotek z wyprawy. Zapraszam również do zakładki „Filmy”.

pozdr. Misiek

ps. Pozostałe wydarzenia opiszemy wkrótce!